Bąk: Volvo? Stoi na dziale z butami [MOTOFELIETON]

Zdarza się, że firmy, którym jeszcze nie zalazłem za
skórę, zapraszają mnie na prezentacje swoich samochodów. Polega owo na
tym, że trzeba przejechać się parę kilometrów nowym modelem, a potem
wysłuchać kilkugodzinnych wywodów smutnych ludzi w garniturach w kolorze
ziemi, którzy wmawiają wam, że na nowo wynaleźli koło.

Strona 1 z 11